Leczenie zębów u dzieci 


Gdy zrobi się dziurka.

To jeszcze nie powód do paniki, ale najwyższy czas działać! Trzeba czym prędzej umówić się na wizytę w gabinecie stomatologicznym!
Należy tylko uprzedzić dentystę, jeżeli dziecko będzie pierwszy raz w gabinecie. To bardzo ważne, gdyż mały człowiek zwykle wyrabia sobie nastawienie do gabinetu i leczenia przy pierwszej wizycie, często takie nastawienie trwa potem całe życie!

Sposoby leczenia mleczaków
Zwykle zaczynam, szczególnie u maluszków od któregoś sposobu "bez borowania" albo od metody ręcznej,
ewentualnie za pomocą abrazji powietrznej.
Oczywiście wszystko najpierw mu objaśniam, ustalamy też sygnał jaki daje dziecko abym przerwała. To bardzo pomaga małemu pacjentowi.
Zmniejsza się stres jeśli dziecko czuje, że ma pewną kontrolę nad tym co robię.
Przy późniejszym leczeniu zwykle delikatnie sprawdzam czy dziecko zaakceptuje tradycyjną wiertarkę.
Jeśli tak to dobrze ponieważ tak często jest po prostu szybciej i wizyta jest krótsza co też ma znacznie u dzieci.
Po oczyszczeniu ubytku zwykle zakładam plombę białą lub kolorową - niektóre dzieci po prostu uwielbiają kolorowe plomby i jest to świetny sposób, aby je zachęcić.

W niektórych wypadkach (np. bardzo duży ubytek) trzeba założyć najpierw lekarstwo.

Gdy boli lub "spuchnie" ząbek:
trzeba od razu udać się do gabinetu. Ból oznacza, że do miazgi w mleczaku dostały się bakterie i ona albo robi się, albo jest już martwa.
Zwykle zakładam lekarstwo lub gdy pod ząbkiem zbiera się ropa robię dziurkę przez którą ropa z bakteriami może wypłynąć na zewnątrz.
Można dać także antybiotyk.
Staram się robić to bezboleśnie , choć w niektórych wypadkach wskazane jest podanie znieczulenia.

Gdy mleczaka trzeba usunąć.
Jest kilka powodów , dla których trzeba usuwać mleczaki:

rusza się, gdyż pod nim rośnie stały ząb
nie rusza się, ale ząb stały wyrasta obok
ząbek jest bolący, zbiera się pod nim ropa (bakterie) a dziecko choruje na chorobę ogólną np. poważną alergię, chorobę nerek, czy oczu, wtedy usunięcie wszystkich niepotrzebnych bakterii jest konieczne dla wyleczenia ogólnej choroby.
Gdy ząbek się rusza - sprawa jest prosta - wystarczy "psiknąć" znieczuleniem na dziąsełko i wtedy bezboleśnie możemy takiego mleczaka wyciągnąć.
Gdy ząbek się nie rusza - zwykle oznacza to, że jego korzonki są jeszcze dość długie (mleczak zaczyna się ruszać, gdy przychodzi jego czas dlatego, że zanikają mu korzenie).
Wtedy trzeba pomyśleć o podaniu normalnego znieczulenia. Kto chciałby, aby mu wyrywano zęba z normalnej długości korzeniem bez znieczulenia?
Dlatego Drogi Rodzicu - nie proś mnie, abym usunęła mocno trzymającego się mleczaka (np. piątkę u czterolatka) jedynie z "psiknięciem".
Istnieje bowiem poważne ryzyko zrażenia dziecka do gabinetu na całe życie, a spotykam się z takimi prośbami dość często (bo przecież to tylko mleczak)

W szczególnych przypadkach można rozważyć też usunięcie w znieczuleniu ogólnym.
Staram się bowiem wytworzyć – szczególnie w dzieciach - pozytywne nastawienie do gabinetu, zbyt często widuję bowiem dorosłych z zębami w okropnym stanie, którzy panicznie boją się przyjść na leczenie, czy usuwanie!
Gdy z nimi rozmawiam, okazuje się, że przyczyną tego była bolesna wizyta w gabinecie w czasach ich dzieciństwa!